Oddajemy butelki, a opłaty za śmieci rosną. Dlaczego system kaucyjny może podnosić rachunki?
Zwrot opakowań po napojach do sklepu zmienia nie tylko sposób segregowania odpadów, lecz także rachunek ekonomiczny ich odbioru. Mniej butelek i puszek w pojemnikach nie musi oznaczać niższej opłaty za śmieci. Gminny system nadal wymaga utrzymania, a jednocześnie może tracić wpływy ze sprzedaży cennych materiałów.
Skalę zmian w kosztach pokazują dane Związku Międzygminnego „Obra”. Według nich cena zagospodarowania tony odpadów z tworzyw sztucznych wzrosła z 734,40 zł w 2025 r. do 885,60 zł w 2026 r. To wzrost o około 21 proc. Związek wskazuje, że jednym z powodów droższych przetargów jest przechodzenie wartościowych surowców do systemu kaucyjnego.
Dlaczego ubytek opakowań wpływa na koszty zbiórki?
Butelki PET i aluminiowe puszki można sprzedać, a uzyskane w ten sposób pieniądze pomagały pokrywać wydatki na zagospodarowanie pozostałych odpadów. Gdy część tych opakowań wraca do sklepów, przedsiębiorstwa obsługujące gminną zbiórkę mają mniej surowca, na którym mogą zarobić.
Nie znika natomiast większość ich obowiązków. Odpady wciąż trzeba odebrać z nieruchomości, przewieźć i posortować. Potrzebne są pojazdy, pracownicy oraz działające instalacje. Wydatki na tę infrastrukturę nie spadają w takim samym stopniu, jak ilość opakowań pozostających poza gminnym systemem.
Na stawki oddziałuje też szersza sytuacja gospodarcza. Inflacja, wyższa płaca minimalna oraz ceny paliw i energii zwiększają koszty prowadzenia działalności. System kaucyjny jest więc jednym z czynników mogących wywierać presję na wzrost opłat, a nie jedynym wyjaśnieniem podwyżek.
Utracone wpływy to nie tylko sprzedaż surowców
Istotne są również dokumenty potwierdzające recykling, czyli DPR. Wystawia je recykler, a firmy wprowadzające na rynek produkty w opakowaniach wykorzystują je do rozliczenia obowiązków recyklingowych, często za pośrednictwem organizacji odzysku. Przedsiębiorstwa odpadowe mogą otrzymywać dopłaty związane ze zbieraniem, przygotowaniem i przekazaniem opakowań do recyklingu, gdy proces ten zostanie potwierdzony dokumentem.
W odniesieniu do opakowań zebranych za pośrednictwem kaucji recykler wystawia DPR na wniosek operatora systemu. Dla instalacji obsługujących zbiórkę gminną oznacza to ryzyko utraty dwóch źródeł wpływów: pieniędzy ze sprzedaży materiału oraz dopłat powiązanych z udokumentowanym recyklingiem.
Jaką rolę może odegrać odpowiedzialność producentów?
Zmianę sposobu finansowania odpadów ma przynieść reforma i pełne wdrożenie rozszerzonej odpowiedzialności producenta, znanej jako ROP. Zakłada ona, że producenci i importerzy wprowadzający na rynek produkty w opakowaniach powinni pokrywać uzasadnione koszty zbierania i zagospodarowania powstałych z nich odpadów. Sprawnie działający system mógłby odciążyć mieszkańców, którzy obecnie ponoszą znaczną część tych wydatków w opłatach za odbiór śmieci.
Znaczenie ma także to, jak opakowania są projektowane. Opłaty uzależnione od ich masy oraz przydatności do recyklingu mogłyby skłaniać producentów do ograniczania zbędnych warstw tworzywa, stosowania lżejszych opakowań i wybierania rozwiązań wielokrotnego użytku. Mniej niepotrzebnego materiału na rynku to zarazem mniej odpadów, które później trzeba zebrać i zagospodarować.
Źródło: facebook.com/KolbielGmina
